Ubezpieczenia na życie

Ubezpieczenia na Życie: Fakty i Mity

0 350
Przysłuchując się rozmowom często przypadkowych osób zauważyłem, że na temat ubezpieczenia na życie powtarzanych jest wiele często całkowicie niezgodnych z prawdą informacji. Co gorsze osoby, które te wiadomości przekazują są święcie przekonani o tym, że mają rację. Oto twierdzenia, z którymi zetknęłam się najczęściej i sprostowania do nich. Zapraszam do lektury.
  • Nie pracuję więc nie jest mi potrzebne ubezpieczenie na życie.

Nieprawda. To, że ktoś nie wykonuje pracy zarobkowej nie oznacza, że nie potrzebuje polisy na życie. Skoro nie pracujesz, nie jesteś ubezpieczony w pracy więc tym bardziej nie posiadasz żadnej ochrony i powinieneś o to zadbać. Jeśli nie pracujesz, bo zajmujesz się domem i dziećmi, również ochrona ubezpieczeniowa jest dla Ciebie niezbędna. Gdyby bowiem coś złego Ci się przytrafiło Twoi bliscy będą zabezpieczeni. Zastanów się zatem, czy na pewno ubezpieczenie na życie należy się tylko osobom aktywnym zawodowo?

  • Wpłacałem pieniądze, a nic z tego nie mam.

Niezwykle często osoby ubezpieczone mylą ubezpieczenie na życie o charakterze ochronnym z ubezpieczeniem oszczędnościowym bądź mieszanym. Nie wiem czy jest to wina agentów ubezpieczeniowych, którzy chcąc jak najszybciej sfinalizować transakcję, nie udzielają klientom właściwych informacji. Czy jest to wina nas samych, jak często zdarza się, że zapytani o polisę nie potrafimy odpowiedzieć jaką ochronę właściwie posiadamy.

Jeśli zatem ileś lat temu zdecydowałeś się na zakup polisy o charakterze ochronnym, opłacałeś składki, a w czasie trwania ubezpieczenia nic złego Ci się nie przytrafiło – wówczas po zakończeniu okresu ubezpieczeniowego nie otrzymujesz żadnych środków. Polisa miała charakter ochronny, chroniła Cię przez określoną liczbę lat.

Jeśli wykupiłeś polisę o charakterze oszczędnościowym bądź mieszanym wówczas po zakończeniu okresu ubezpieczenia otrzymasz określone środki pieniężne.

  • Nie wpiszę nikogo na listę uposażonych, bo nie chcę, aby moja rodzina po mnie dziedziczyła.

Jeżeli z jakiś powodów nie życzysz sobie, aby Twoja rodzina w razie Twojej śmierci otrzymała świadczenie, właśnie powinieneś wskazać uposażonych. Uposażonym bowiem może być dowolnie wskazana przez Ciebie osoba fizyczna lub prawna, nie musi być z Tobą spokrewniona. W takiej sytuacji tym bardziej musisz zadbać o wpisanie uposażonego lub uposażonych we wniosku ubezpieczeniowym. Po Twojej śmierci to właśnie te osoby, w części w jakiej sobie zażyczyłeś otrzymają świadczenie.

  • Polisa im droższa, tym lepsza.

Sugerowanie się wyłącznie ceną ubezpieczenia na życie jest błędem. Aby wykupić polisę zawierającą wszystko to, co Cię interesuje, nie możesz sugerować się ceną. Przede wszystkim przemyśl jakie są Twoje potrzeby i dopiero wówczas wybieraj.

  • Przed laty kupiłem polisę, która nie spełnia moich oczekiwań. Teraz ją zlikwiduję i kupię nową.

Może się zdarzyć, że na przestrzeni lat, Twoje wymagania i potrzeby ulegną zmianie. To jest całkowicie normalne. Tak, jak z wiekiem zmienia się nasze życie, tak samo zmieniają się oczekiwania co do ubezpieczenia na życie. Zanim jednak zlikwidujesz dotychczasową polisę zastanów się czy nie lepiej „ulepszyć” tą, którą już posiadasz. Może wystarczy zwiększyć sumę ubezpieczenia lub dokupić umowy dodatkowe? Nie działaj pochopnie, lepiej skontaktuj się ze swoim agentem i przedyskutuj sprawę. Może się bowiem okazać, że likwidacja dotychczasowej polisy stanowi najgorsze rozwiązanie.

  • Bez różnicy gdzie kupuję ubezpieczenie na życie, i tak wszyscy mają to samo.

Chociaż idea ubezpieczenia na życie i jego funkcje są rzeczywiście jednakowe, to już produkty ubezpieczeniowe poszczególnych towarzystw działających na naszym rynku różnią się od siebie. Tak samo jak warzywa, które kupujesz na targu. Niby wszyscy sprzedający mają to samo, a jednak pewne cechy tych warzyw sprawiają, że kupujesz u tego, a nie innego sprzedawcy. Stąd, aby trafić na produkt najbardziej zbliżony do Twoich oczekiwań, powinieneś zapoznać się z całą ofertą produktów dostępnych na naszym rynku.

  • Na tym, że dam się namówić na ubezpieczenie na życie zarabia tylko agent i firma ubezpieczeniowa, a ja nie mam zysku.

Nic bardziej błędnego. Oczywiście agent ubezpieczeniowy otrzymuje za swoją pracę prowizję od sprzedanego produktu. Jednak Twoim „zyskiem” jest posiadanie ochrony ubezpieczeniowej już od dnia opłacenia pierwszej składki ubezpieczeniowej. Jeśli dodatkowo posiadasz polisę z częścią inwestycyjną, kapitałową, na koniec trwania ubezpieczenia, otrzymasz kapitał, który towarzystwo ubezpieczeniowe zbudowało dla Ciebie. Nie kupujesz ubezpieczenia na życie po to, aby dać zarobić zakładowi ubezpieczeń i jego przedstawicielom. Polisę na życie kupujesz dla siebie.

Autor: Karol Węgrzyniak

Tkanet

View all contributions by Tkanet

Website: http://www.ubezpieczenia-reda.pl